Wiele osób narzeka na to, że
ich angielski jest bardzo słaby, a jednocześnie zaznacza się fakt, że nie robią
one zbyt wiele w kierunku jego poprawy. Oczywiście nie jest trudno się zdołować
i uznać, że jest się językowym antytalenciem. Są osoby, które tym właśnie
tłumaczą sobie brak postępów w używaniu języka, a nie wiążą swojej sytuacji z
tym, że ich słownik angielskiego
stoi sobie spokojnie na półce i pokrywa się coraz grubszą warstwą kurzu.
Naturalne jest, że w przyswojenie języka trzeba włożyć wiele wysiłku i nie ma
sensu oczekiwać spektakularnych efektów, jeśli niewiele się robi, by je
uzyskać. Osoby, które tego oczekują, postępują trochę jak ktoś, kto chce
mieć  zgrabną sylwetkę, ale opycha się
słodyczami i leży przed telewizorem. Tak więc czas na konkretne działania, czas
na naukę języka i na to, by słownik
angielsko polski
był w ciągłym użyciu. Autorytety w dziedzinie uczenia się
podkreślają, że jeśli poświęcimy językowi dwadzieścia minut codziennie, to
przyniesie to świetne rezultaty – znacznie lepsze niż wtedy, gdy raz na tydzień
przysiądziemy nad nim przez kilka godzin. Podobno zasada jest taka sama jak przy
używaniu mięśni – jeśli ćwiczymy codzienne – mamy efekty, jeśli raz na jakiś
czas – efektów brak.